gabaryty

on: Ja mam słabość do pięknych i inteligentnych kobiet. Ani ładne i głupie ani brzydkie i inteligentne nie działają tak na mnie jak te pierwsze:)

ona: Jakie to są brzydkie kobiety?

on: Brzydkie to te grube „czołgi” niezadbane które między normalnymi posiłkami wpieprzaja puste kalorie :)

ona: Jestem czołgiem, wiec cie przejadę.

on: To jakie gabaryty posiadasz?

ona: Przeciwpancerne i przeciwdupkowe.

wyznania orgazmiczki

„jeżeli mówimy o łechtaczkowym to lubię mieć zaciśnięte nogi,

i jak moja łechtaczka jest masowana,

to czuje wzbierające ciepło i napięcie

i co raz bardziej, co raz bardziej,

wzmaga się to i mam uczucie jakbym stanęła na krawędzi i że zaraz skocze…

no i jak dochodzi do tego punktu to czuje jak wielka bańka pęka we mnie

i nie kontroluje ciała, pozwalam na wygięcie się ciału, na gwałtowne ruchy nóg,

czuje ciepło wewnątrz cipki, czuje mokro,

w środku czuje skurcze, nie raz drżę albo mam mimowolne ruchy,

strasznie się drę w trakcie sexu i orgazmu.

a potem się czuje jak na obłoczku..

 

a co do pochwowego,

to najczęściej od tyłu,

nie raz się zdarza przy palcówce,

to jest mocne walenie w jeden punkt,

i to narasta

i zaczyna dudnić w środku jak zbliżające się stado koni,

wali i dudni,

w głowie robi się jasno i prosto.

skupiam się tylko na tym dudnieniu,

aż dojdzie do momentu, że czuje, że się rozpadnę,

trochę się tego boje, ale chce bardziej

no i jest ten moment, że już się rozpadam, ale się nie rozpadam..

tylko czuje ciepło i lekkie zmoczenie w środku

i się wyginam,

świat staje,

serce staje,

a potem odpływam na obłoczku..”

ale…

W: Chce mieć pani dzidziusia?

K: Chcę. Ale żeby mieć dzidziusia trzeba mieć męża.

W: A ma pani męża?

K: Nie mam.

W: A chciałaby pani?

K: Chciałabym.

W: A oni by chcieli być mężami pani?

K: Niektórzy chyba tak.

W: I co?

K: No i nie wychodzi..

W: Czemu?

K: No bo nie jest łatwo mięć męża. Pamiętasz Janka, do którego kiedyś pisaliśmy smsa?

W: Pamiętam.

K: No i on nie chce, bo bardzo dużo pracuje.

W: Szkoda…

mężczyźni

doceniam mężczyzn, którzy wiedzą, czego chcą

podziwiam tych, którzy często używają mózgu

zaskakuję się tymi, którzy nie karmią kobiety złudzeniami

fascynują mnie ci, którzy nie raz spuszczają wzrok

rozkładają na łopatki ci stanowczy i realnie pewni siebie

ujmują ci lekko gentelmeniowaci

pociągają mnie ci otwarci i elastyczni

roztapiają mnie ci z dużym poczuciem humoru

zaciekawiają mnie ci z marzeniami

interesują dojrzali

oglądam się za luźnymi w biodrach

 

kto mnie zatrzyma…

Ona, ona i … on(i)

szybka decyzja, szybka akcja, szybkie wnioski.

spełnienie fantazji 99,9 procent populacji heteroseksualnych mężczyzn.

dwie kobiety.

chętne.

jest między nimi chemia.

rozumieją się bez słów, mimo że znają się od godziny.

iskry lecą, podniecenie sięga zenitu!

niet niet niet.

nie tak szybko!

bo jego szyja zaboli

albo do pracy trzeba wstać

albo zrąbany jest po całym dniu

albo w krzyżu coś strzeli

albo nadwyrężył mięśnie na siłce.

nie ma siły nawet na oglądanie ich..

 

welcome in my world!

wysokofunkcjonujący

jest taki typ mężczyzny.

oprócz penisa, kręci Cię jego mózg.

ma coś do powiedzenia, zna się na rożnych rzeczach, nie raz coś poczyta, coś obejrzy, jest o czym pogadać.

pozornie nie obawia się silnej kobiety.

zna swoją wartość.

teoretycznie wie, czego chce.

jest dość dobry w te klocki.

zdarza się, że bywa mega przystojny, ale wciąż sam.

dba o zdrowie, jedzenie fit, treningi, rzadko pije, jeszcze rzadziej pali.

ma tylko jedną, kardynalną wadę.

praca to jego muza, kochanka, żona, przyjaciółka, dziwka, łóżko, obiad i śniadanie, kolacji nie jada, bo tabelki czekają..

chcesz mu zrobić loda, ale on musi sprawdzić prace swoich podwładnych.

ogoliłaś się, zrobiłaś włosy, paznokcie, lewatywę, ale on musi oddać sprawozdanie na wczoraj.

chcesz wpaść do niego albo bzyknąć go w samochodzie, żeby szybciej było, ale on właśnie wyjeżdża w trasę.

załatwiasz cały harem lasek, ale jemu wypadła videokonferencja.

odzywa się co jakiś czas, chętnie by Cię przeleciał, ale…

nie sposób wpisać się w jego grafik.

 

i nie próbuj tego robić.

s. b. z. *

* przed rozpoczęciem tej przygody zapoznaj się z ulotką lub skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą:

absolutnie nigdy (never!!!) nie wierz facetowi, jak umawia się z Tobą na spotkanie. dopiero jak go na spotkaniu zobaczysz to uwierz, że przyszedł, że istnieje.

pamiętaj, że on się boi takich spotkań. zawsze. nie raz dobrze to ukrywa.

jeżeli podejmujesz jakiś temat rozmowy, wiedz, że przepadłaś, bo sexu będzie 5 min a rozmowy godziny.

on zawsze koloryzuje na temat swoich fantazji, oczekiwań i doświadczeń. jest mocny w gębie. bardzo rzadko można spotkać gościa, który nie mówi o sexie i jest w nim mistrzem Sensei Wu.

on bardzo potrzebuje czułości, mimo że się przed nią wzdryga i zasłania rękami.

nigdy nie wiesz po ilu miesiącach czy latach odezwie się znowu.

gdy spotkasz go przypadkiem na ulicy, w tramwaju, w knajpie, to on się będzie rumienił bardziej.

nie zapisuj numeru, adresu. odezwie się.

nie musisz się stroić, bo nie o uwodzenie tu chodzi.

zawsze miej przy sobie błyszczyk do ust.

po spotkaniu, im gorzej go traktujesz, tym bardziej on chce.

licz się z oceną Twoich poczynań; pośrednia, bezpośrednią, analityczną, społeczną.

 

i najważniejsze.

zapominaj szybko.